wtorek, 1 lipca 2014

Nowa seria kosmetyków Ziaja - Liście Manuka

Hej!

Jak tylko usłyszałam o nowej serii kosmetyków Ziai - Liście Manuka - wiedziałam, że muszę wypróbować kilka kosmetyków. Wydaje się, że jest ona stworzona wprost dla mnie, ponieważ moja cera jest mieszana, ze skłonnością do zaskórników. Muszę przyznać, że jestem niesamowicie ciekawa, jak się sprawdzi.


Manuka to nic innego jak inna nazwa drzewa herbacianego. Jak wiadomo olejek z drzewa herbacianego ma właściwości antybakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze oraz działa oczyszczająco. 

Przyznam, że mam wielkie oczekiwania względem tych kosmetyków, a jak się sprawdzą, to ta seria może stać się hitem Ziai. Widziałam już na wizażu bardzo pozytywne opinie na temat pasty oczyszczającej!
Ja skusiłam się na trzy kosmetyki: pastę do głębokiego oczyszczania twarzy, tonik zwężający pory oraz krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym. Pastę oczyszczającą kupiłam w zestawie z kremem z kwasem migdałowym, który kosztował mnie całe 10,99 zł, natomiast tonik kosztował coś około 7 zł. 


>> Odblokowuje pory skóry z nadmiaru sebum.
>> Ma delikatne właściwości ściągające i złuszczające. 
>> Zapobiega powstawaniu zaskórników.
>> Przeciwdziała tworzeniu nowych niedoskonałości skóry.
>> Przygotowuje skórę do zabiegów pielęgnacyjnych. 


Póki co użyłam jej tylko raz, ale co mogę powiedzieć, że działa jak świetny peeling! Ma mnóstwo złuszczających mikrodrobinek. Ma konsystencję faktycznie pasty, jest biała i podczas rozsmarowywania kolor nie znika.


>> Łagodnie oczyszcza i usuwa pozostałości makijażu.
>> Działa ściągająco na rozszerzone pory skóry.
>> Zawiera organiczne kwasy o działaniu mikrozłuszczającym.
>> Wspomaga łagodzenie zmian trądzikowych. 
>> Przygotowuje skórę do zabiegów pielęgnacyjnych. 


Pierwszy raz spotykam się z tonikiem z atomizerem. Producent radzi, by zwilżać nim wacik, jednak moim zdaniem ten sposób się nie sprawdza, bo chyba trzeba by było psiknąć z milion razy, żeby wacik był odpowiednio nasączony. Ja psikam bezpośrednio na twarz. Z atomizera wydobywa się bardzo delikatna mgiełka.


>> Złuszcza i odnawia naskórek nie powodując podrażnień.
>> Redukuje porfiryny odpowiedzialne za zmiany trądzikowe.
>> Rozjaśnia powierzchniowe przebarwienia posłoneczne i pozapalne.
>> Zmniejsza zaskórniki i rozszerzone pory.
>> Nawilża, poprawia elastyczność, jędrność i sprężystość.
>> Pozostawia skórę świeżą o jednolitym kolorycie. 


Bardzo mnie ten krem interesuje głównie przez zawartość 3% kwasu migdałowego. Zauważyłam, że ma lekką konsystencję i ładnie się wchłania.

Stosowanie serii zaczynam w momencie, w którym moja skóra przechodzi gorsze chwile. Na czole mam wysyp zaskórników zamkniętych, a nos jest okraszony zaskórnikami otwartymi. Liczę na oczyszczenie i zredukowanie zmian.

Skusiłyście się na nowości Ziai?

14 komentarzy:

  1. podoba mi się tonik z atomizerem!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na recenzję toniku ! A ja właśnie bardzo lubię toniki z atomizerami ! ;) I niekoniecznie trzeba psikać dużo ! :D Chociaż myślę że to zależy od atomizera ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też mnie ciekawią te kosmetyki ale jeszcze wstrzymam się trochę z zakupem .

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawią mnie te kosmetyki, czekam na recenzje!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja od dwóch tygodni używam żelu do mycia Twarzy z tej serii. Jestem zadowolona. Na pewno kupię inne kosmetyki z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałam kupić tą pastę plus tonik ale staram się ograniczać;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam szczerze, że i mnie bardzo kusi ta seria. Odnoszę podobne wrażenie, że jest stworzona dla mnie :D jak zużyję swoje zapasy zamierzam zaopatrzyć się w kilka produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja z tej serii póki co kupiłam żel oczyszczający i pastę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta linia mnie zaciekawiła, ale postanowiłam przeczekać fazę zaskoczenia, kiedy wszyscy kupują i poczytać, co naprawdę się w tych butelkach i tubkach kryje ;) Z opisu jest to idealna seria również dla mnie, cera mieszana, na nosie milion otwartych zaskórników i zmiany trądzikowe na brodzie...

    OdpowiedzUsuń
  10. Łał całkiem ciekawie się zapowiada ta seria, zwłaszcza właśnie pasta. :)

    Studiów z dietetyki od początku nie miałam za bardzo możliwości zrobić w okolicy (zreszą po studiach z anglika już mi się nie chce) i tym razem wybrałam szkołę policealną, po takiej szkole mam właśnie możliwość otworzenia gabinetu i właśnie gabinet chcę otworzyć :D Mam dosyć proszenia się o pracę ... :)
    Jak wrażenia? Nie wiem jak u Ciebie ale mnie zaskoczyła ilośc przedmiotów stricte biologicznych typu anatomia :D

    Aaaaa i próbowałam tego sposobu! Już się z nim nie rozstanę :) Wiesz u mnie podkład jakoś specjalnie dłużej nie trzyma, choć do tej pory próbowałam tylko na jednym, ale za to mat trzyma się o wiele dłużej. U mnie zawsze matownie wytrzymywało może góra 3/4 godziny, a teraz śmigam spokojnie pół dnia, jak raz poprawię w ciągu dnia puder to jest już świetnie. Także metoda rewelacyjna dla tłustych cer zwłaszcza :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kupiłam pastę i tonik :) Czaję się jeszcze na krem z kwasem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A powiedziałabyś gdzie to kupiłaś?:)

    OdpowiedzUsuń
  13. i znowu ta manuka.... ajajaj chyba jednak się skuszę...

    OdpowiedzUsuń