Cześć dziewczyny!
Nie, nie, nie bójcie się! Nie jestem psychopatyczną dziewczyną w patologicznym związku :)! Wszystko, co zobaczycie poniżej jest zrobione na potrzeby projektu Kobieta Kameleon u Domi :). To już ostatni tydzień zabawy, w którym królować miał makijaż artystyczny. Długo zastanawiałam się, jak podejść do tematu. Pojawiło się kilka pomysłów, ale wczoraj postanowiłam ucharakteryzować mojego M. dla zabawy i poćwiczenia (robiłam to pierwszy raz) i w sumie stwierdziłam, że "makijaż" nadaje się na projekt :P.
Muszę przyznać, że jestem zadowolona ze swojego dzieła, mimo że na pewno są jakieś niedociągnięcia! M. miał bardzo realistycznie zmasakrowaną twarz :P. Ranę na policzku wykonałam za pomocą kleju do rzęs, ale miałam go trochę mało, dlatego ranka jest trochę delikatniejsza, natomiast ranę na czole sponsoruje guma do żucia :P. Muszę przyznać, że taka charakteryzacja nie jest trudna w wykonaniu, wystarczy czarny eyeliner i trochę czerwonej szminki oraz bordowe, fioletowe cienie do powiek. Aż nabrałam ochoty na to, żeby na nim poćwiczyć inne charakteryzacje :).
Jak Wam się podoba? Można by się nabrać ;)?
























