Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L'oreal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L'oreal. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 października 2014

Sierpniowo - wrześniowe denko

Cześć dziewczyny!

Zużywanie idzie mi ciężko, ogrom produktów sprawia, że w ciągu dwóch miesięcy zużyłam tylko 13 opakowań. Zdecydowanie najwięcej zużywam produktów pielęgnacyjnych, natomiast nie przypominam sobie, żebym skończyła jakiś kolorówkowy produkt oprócz eyelinera :P. Niemniej zapraszam Was na trzynaście minirecenzji :).


Ziaja, aloesowy szampon do włosów suchych - bardzo lubię szampony Ziai, a już szczególnie te, w białych butlach. Ten szampon ma sporą pojemność, bo aż 500 ml, dobrze myje włosy, świetnie się pieni, nie plącze włosów. Na moje potrzeby jest wystarczający :).

Ziaja, Liście Manuka, pasta do głębokiego oczyszczania - pisałam o niej w tym poście :). Bardzo ją polubiłam, ale na zajęciach praktycznych z kosmetyki dowiedziałam się, że mam bardzo wrażliwą skórę, która nawet przy demakijażu robi się czerwona i produktów z drobinkami nie powinnam stosować. Będę się do tego stosować, jednak całe życie żyłam w przekonaniu, że jestem gruboskórna i mogę traktować twarz największymi ździerakami :P

Joanna, Sun & Fun, żel pod prysznic i szampon z odżywką - o miniaturkach idealnych na wyjazdy poczytacie tutaj :)

Luksja, Care Pro Nourish, kremowe mleczko pod prysznic ze składnikami balsamu - pokochałam ten żel pod prysznic! Co prawda nie zauważyłam, by działał jak balsam, ale jest niesamowicie wydajny, niewielka jego ilość wystarcza, by wytworzyła się spora piana. Poza tym zapach jest nieziemski. Na pewno do niego wrócę :)

Ziaja, nawilżający krem matujący 25+ - bardzo fajny kremik, który nawilża i matuje, poczytacie o nim pod tym linkiem.

Isana, zmywacz do paznokci - jest to kolejna buteleczka tego zmywacza. Super radzi sobie z lakierem i jest tani. Dziś kupiłam kolejną butelkę. Uwaga! Nadaje się do ściągania hybryd i teraz w tym celu go używam zamiast zwykłego i droższego acetonu do paznokci hybrydowych :).


L'oreal Men Expert, żel do mycia twarzy z mikrodrobinkami - produkt, który w denku pojawia się regularnie. Mam jeszcze 4 opakowania do zużycia, więc ciągle go męczę... Na pewno znów go nie kupię, bo po pierwsze - kupiłam go (a w zasadzie mój M.) za 5 zł i takiej ceny już nie ma, a po drugie - po tylu opakowaniach mi się zbrzydł :P. Ale ogólnie spisuje się dobrze i nie mam mu nic do zarzucenia.

Biedronka, mała perfumetka - kupiłam z rok temu za 6 zł, bo internety podają, że jest to odpowiednik zielonego jabłuszka Be Delicious DKNY. I faktycznie, bardzo podobny, świeży zapach. Jak na pachnidło za 6 zł, zapach utrzymuje się przyzwoicie długo, do kilku godzin, pachnie naturalnie i nie czuć zapachu alkoholu. Same sprawdźcie :). Idealny do torebki na szybkie odświeżenie :)

Pierre Rene, Longlasting Gel Eyeliner - w denku pojawia się po raz drugi. Za każdym razem wystarczył mi na pół roku robienia codziennie kresek. Bardzo go lubię. Obecnie używam żelowego eyelinera z Maybelline, jednak zostawiłam sobie pędzelek dołączony do eyelinera Pierre Rene, no świetnie robi mi się nim kreski :). Na pewno do niego wrócę. Więcej poczytacie w tym poście.

FA, Sport Ultimate Dry 96h - tego lata z antyperspirantów w kulce przeniosłam się na te w sprayu, z których jestem bardzo zadowolona. Ten ma świetny zapach i czuję się świeża przez cały dzień. Mimo, że producent obiecuje, że świeżość zostanie utrzymana przez 4 dni, to jednak nie chcę się o tym przekonać :D. Wystarczy mi dzień ;)

Nivea, Stress Protect - antyperspirant w kulce, nie zużyłam go do końca całkiem, bo już nie mogłam go znieść. W upały nie zapewniał mi świeżości. Przeszłam na spraye, jak pisałam wyżej. Co prawda kulki są zdecydowanie bardziej wydajne, jednak wolę zachować świeżość ;).

Bielenda, Biotechnologia ciekłokrystaliczna 7D, nawilżający płyn micelarny do mycia i demakijażu - dobrze radził sobie z makijażem, nawet wodoodpornym. Czasem odświeżałam nim twarz rano. Nie mam mu nic do zarzucenia, bo dobrze domywa wszelkie zanieczyszczenia.


Dzisiejsze denko całkiem jest pozytywne i pełne dobrych kosmetyków, tylko jeden bubelek. Dajcie znać, jak tam Wasze zużycia w ubiegłym miesiącu ;).

wtorek, 5 sierpnia 2014

Denko: czerwiec i lipiec

Cześć dziewczyny!

Jest nowy miesiąc, jest denko! Uznałam, że zużycia z dwóch miesięcy nadają się już do pokazania, bo tylko po czerwcu nie było czym się chwalić ;). Myślę, że tradycja denka wpisała się już w mojego bloga, przy tej okazji mogę Was poczęstować kilkoma minirecenzjami :)


Playboy VIP, żel pod prysznic - mam już kolejne opakowanie! Złapałam go na promocji za 5,99 zł i urzekł mnie zapachem. Na dodatek świetnie się pieni i kąpiel to prawdziwa przyjemność :).

Flos - Lek, Natural Body, Mango i Marakuja masło do ciała - uwielbiam smarowidła o gęstej konsystencji, o maśle przeczytacie tutaj. Zapach zabiera nas na tropikalne plaże :)!

Venus, żel do higieny intymnej z ekstraktem z kory dębu - robi co ma robić, nie podrażnił, nie mam większych zastrzeżeń. Mimo wszystko powróciłam do ulubionej Ziai :)

Ziaja, Kozie Mleko, krem do rąk - w ogóle się nie sprawdził, o ile faktycznie wygładza dłonie, to za to w ogóle nie nawilża, a tego właśnie oczekuję od kremu do rąk. Do poczytania tutaj.

Ziaja, De-makijaż, dwufazowy płyn do demakijażu oczu - o ile wersja, która nie jest dwufazowa jest totalną klapą, tak ten płyn radzi sobie dobrze. W tej kwestii lubię kupować ciągle nowe kosmetyki i próbować, jednak jeśli nie mam pomysłu na nowy płyn do demakijażu, to kupuję ten, który jest sprawdzony. Zmywa makijaż, nawet wodoodporny, bez problemów. Zostawia tłustą powłoczkę, ale u mnie taki płyn tylko ma zmyć makijaż oczu, potem buzię myję żelem oczyszczającym :).

Isana, żel pod prysznic - tym razem wersja z miętą i limonką, która jest rewelacyjna! Moja ulubiona ;). Isana produkuje taniutkie i dobre żele, odpowiednio oczyszczają skórę i pięknie pachną. W moim odczuciu są mniej wydajne, ale za taką cenę... :P

L'oreal, Men Expert, żel do mycia twarzy - ten żel pojawia się regularnie w denku :D. Mam jeszcze z trzy opakowania w zapasie, bo kiedy był w promocji za 5,99 zł, to mój M. nakupił chyba z 7 opakowań :P. Ma peelingujące drobinki i jest całkiem w porządku :). Jednak jestem pewna, że jak się skończy raz na zawsze, to nie kupię go ponownie. Lubię nowości, a żel przed ponad rok ten sam może się znudzić :D


Bee Yes, próbki maski, serum i kremu pod oczy - załapałam się na akcję testowania próbek :). Kosmetyki zdecydowanie nie są na moją kieszeń, ale są ciekawe. Zawierają jad pszczeli, który ma stymulować skórę do regeneracji. Najbardziej zainteresowało mnie serum z drobinkami złota. Wystarczyło mi na około 5 dni i miałam wrażenie, że moje zaskórniki ulegają spłyceniu. Gdybym miała kupić któryś kosmetyk, to byłoby to serum.

Lirene, witaminowy krem do rąk - dla odmiany ten krem polubiłam. Wchłania się dosyć szybko i odczuwalnie nawilża skórę. 

FM Group, kredka do brwi - bardzo ją polubiłam! Ma kolor średniego brązu i bardzo do mnie pasowała. Nie rozmazywała się ani nie bledła w ciągu dnia. Była miękka i łatwo się nią zaznaczało brwi.

Joanna, Argan Oil, szampon do włosów suchych i zniszczonych - recenzję możecie poczytać tutaj.

FA, antyperspirant - pięknie pachniał :). Kupiłam go w sytuacji awaryjnej :D. Jednak antyperspiranty w sprayu bardzo szybko się kończą, są mało wydaje u mnie. 

Garnier, Czysta Skóra, tonik ściągająco oczyszczający - do poczytania tutaj.

I to wszystko ;). 13 zużyć w dwa miesiące to nie jest jakoś sporo, jednak ten projekt wyrobił u mnie nawyk zużywania kosmetyków do końca. A jak tam z Waszymi zużyciami?

niedziela, 1 czerwca 2014

Jest czerwiec, jest DENKO!

Cześć kochane :)!

Przez ostatnie dwa miesiące skrupulatnie zbierałam każde zużyte przeze mnie opakowanie :). Może i nie jest tego dużo jak na dwa miesiące, ale cieszę się, że mogę w końcu wyrzucić te śmieci :D. No i cieszę się, że zaczęłam robić denka, to już piąta taka seria na moim blogu i muszę stwierdzić, że mobilizuje mnie to do używania kosmetyków do końca :).


Cztery Pory Roku, glicerynowy krem do rąk i paznokci zdecydowanie urzeka zapachem! W Rossmannach jest tyle zapachów do wyboru, że miałam niezłą zagwozdkę przy wyborze :). W końcu padło wiśnię japońską. Dobrze się wchłania, ale nawilżenie określiłabym jako lekkie, na lato w sam raz, na zimę zbyt słabe. Skuszę się na pewno na inną wersję zapachową :)

Syoss Hair Perfection, szampon do włosów z keratyną - moim ulubieńcem to on się nie stał. Obciąża włosy i po umyciu są jakby czymś oblepione. Fuj! Pięknie pachnie, tak profesjonalnie i jest bardzo wydajny, bo mała ilość pieni się niesamowicie. W tym przypadku to źle, bo nie mogłam się doczekać aż się skończy.

L'oreal Men Expert, żel-peeling oczyszczający - pisałam już, że M. kupił na promocji za 5 zł (!!!! w Rossmannie i Naturze kosztuje normalnie około 28 zł) kilka opakowań, więc cały czas używam tych żeli. Całkiem fajny jest, drobne kuleczki peelingujące dobrze oczyszczają buzię.

L'oreal La Manicure, odżywcze serum do paznokci 7w1 - pisałam o nim w tym poście.

Nail Tek Foundation II - po prostu zgęstniał, więc wyrzucam, pisałam o nim m.in. w tym poście. Po roku wróciłam do diamentowej odżywki Eveline i to raczej przy niej zostanę, bo efekty mam bardzo dobre, a i jest sporo tańsza. Już po raz drugi uratowała moje paznokcie :).

Isana, żel i olejek pod prysznic - obie wersje sprawdziły się dobrze. Kosmetyki kosztują 2,99 zł i świetnie spełniają się w swej roli. Oczekuję tylko dobrego pienienia się i mycia i to otrzymałam. Kupiłam już limitowaną wersję limonkowo miętową i czeka na swoja kolej :)


Be Beauty płyn micelarny - używam go od bardzo długiego czasu, a jeszcze na blogu o nim nie pisałam. Może dlatego, że tyle o nim się pisze, że nie mam nic do dodania :). Jestem zadowolona z jego działania i wydajności. Zmywa mój wodoodporny eyeliner i to jest najważniejsze.

Essence All About Matt, puder transparentny - poczytacie o nim w poście, gdzie pisałam jak dobry daje efekt w towarzystwie podkładu Bell. Obecnie mam nadmiar pudrów, ale jak już skończę wszystkie, to będzie jednym z tych, do których na pewno wrócę.

Garnier Hydra Adapt, odżywczy krem-balsam - bardzo spodobała mi się jego konsystencja, która jest bardzo treściwa. Nie spowodował zatkania porów, dobrze nawilżał. Długo się wchłania, dlatego stosowałam go tylko na noc. Ma bardzo intensywny zapach, ale mi on jak najbardziej odpowiada.

Ziaja, odżywka intensywne nawilżenie - bardzo lubię te odżywki, najbardziej lubię wersję różową i fioletową. Włosy są nawilżone i lepiej się rozczesują :).

Be Beauty Face Expertiv, chusteczki do demakijażu - nowa wersja o wiele mniej przypadła mi do gustu niż starsza wersja, moim zdaniem gorzej zmywają makijaż, a wynika to z tego, że są słabiej nawilżone płynem.

A jak tam Wasze zużycia? Miałyście któryś z kosmetyków przeze mnie opisywanych :)?

czwartek, 24 kwietnia 2014

L'oreal - odżywcze serum do paznokci 7 w 1

Hej :)

W kosmetycznych nowościach marca  pisałam Wam, że jako gratis do zakupów dostałam odżywcze serum do paznokci marki L'oreal. Serum miało być niczym siódmy cud świata, bo miało zapobiegać siedem oznak łamliwych paznokci. Super sprawa, zwłaszcza, że moje paznokcie pozostawiają wiele do życzenia, a serum, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, miało sprawić, że paznokcie będą chronione, mocniejsze, gładsze, błyszczące, miej łamliwe, odżywione i mniej rozdwojone. Czy faktycznie?


Stosowałam to serum tak, jak stosuje się odżywkę Eveline, czyli codziennie przez 4 dni nakładałam jedną warstwę, po tym czasie zmywałam wszystko i zaczynałam zabawę od nowa. Producent zaleca używać go jako bazę pod lakier lub samodzielnie. Paznokcie po nim są mlecznobiałe i bardzo spodobał mi się ten efekt.


Dzięki szerokiemu pędzelkowi aplikacja była łatwością. Jakie są moje odczucia co do działania? Zacznę od tego, że pojemność tego serum to... 5 ml. Wiecie na ile aplikacji wystarczyło? W zasadzie na cztery - pięć cyklów. Teraz, po miesiącu i kilku dniach od początku testowania po serum zostało tylko wspomnienie i miejsce w pojemniku z kwietniowym denkiem. Niestety preparat bardzo szybko zgęstniał, została mi aż 1/3 buteleczki nie nadająca się do użytku. 5 ml i jedna trzecia poszła do kosza, szkoda. Podczas używania go moje paznokcie się nie rozdwoiły, co już samo w sobie jest sukcesem. Serum też bez problemów trzymało się paznokci i nie odpryskiwało. Niestety paznokcie rozdwoiły się od razu, gdy były "gołe". Czy zgodzę się, że działa w tak wielokierunkowy sposób? Po części tak, najuczciwiej będzie, jeśli powiem, że serum ma potencjał, bo byłam zadowolona podczas używania. Szkoda, że nie mogę się przekonać długofalowych efektach stosowania. Cieszę się, że dostałam go jako gratis do zakupów, bo gdybym kupiła 5 ml za około 25 zł i zmarnowała tyle produktu, który też znikał w zastraszającym tempie, to byłabym zła. 

Teraz przerzuciłam się na manicure hybrydowy, a po każdym zdjęciu hybryd robię moim paznokciom tygodniową lub nawet dłuższą kurację preparatem do paznokci Agda. Ciekawa jestem, jak się spisze ;).

środa, 19 marca 2014

Kosmetyczne nowości marca

Cześć :)!

Jak do tej pory, marzec jest obfity w nowe kosmetyki. To głównie za sprawką tego, że wczoraj otworzyli Rossmanna 200 m od miejsca, gdzie mieszkam! Totalne szaleństwo :). Wśród nowości można znaleźć także moje zamówienie z apteki Dbam o Zdrowie. Miałam chętkę na sprawdzenie działania nafty kosmetycznej, a przy okazji do koszyka wpadło parę innych rzeczy, bo zamówienie internetowe można składać powyżej 20 zł. Ale do rzeczy :)


Zacznę od moich Rossmanowych łupów. Głównie znajdą się tutaj kosmetyki, których potrzebowałam pilnie, bo mi się pokończyły.

Syoss, Hair Perfection, szampon do włosów z keratyną. 500 ml było w promocji za około 8 zł, więc postanowiłam spróbować, jak sprawdzi się u mnie.

Garnier Czysta Skóra, tonik ściągająco oczyszczający. Dobrych kilka lat temu używałam go namiętnie, więc teraz chciałam do niego powrócić i zobaczyć, czy nadal będzie się sprawdzał tak, jak kiedyś.

Cztery Pory Roku, glicerynowy krem do rąk i paznokci. Naczytałam się dobrych opinii i zamierzam wypróbować każdą wersję zapachową. Na początek wybrałam wiśnię japońską.

Nivea, Stress Protect antyperspirant. Skoro stress protect, to będzie w sam raz na egzamin licencjacki ;P. A tak poważnie, to z pokorą wracam do kulkowych antyperspirantów po nieudanym romansie ze sztyftami.

Jako że wczoraj było otwarcie Rossmanna każdy mógł sobie wybrać gratis. Ja wybrałam dla siebie serum do paznokci z L'oreal z serii La Manicure. Potem sprawdziłam na wizażu i okazuje się, że ma świetne opinie, więc jestem go ciekawa. Dla M. wybrałam dezodorant David Beckham :)


Jeśli chodzi o zamówienie z doz.pl, to:

Nafta kosmetyczna z olejkiem rycynowym. Jestem niesamowicie ciekawa. Chciałabym, żeby moje włosy były w końcu miękkie! Czytałam różne sprzeczne opinie, więc przetestuję na sobie :). 

Sulphur Zdrój, Agda Plus, preparat do pielęgnacji paznokci. Taniutki, a ma dobre opinie. Oby się sprawdził razem z odżywką L'oreal, bo moje paznokcie przechodzą kryzys!

Maseczki z glinki czerwonej i zielonej w proszku do samodzielnego przygotowania. Dodałam do koszyka, żeby dobić do 20 zł :). Glinki to sama natura :)!

W ogóle ile kosmetyków można znaleźć na doz.pl! Są tam takie marki i produkty, do których nie mam dostępu. Wygodą jest to, że dostawa jest do apteki, która znajduje się kilka kroków ode mnie, a dodatkowy plus to to, że ceny są niższe niż stacjonarnie. Czuję, że będę bywalczynią apteki internetowej ;).


Jest i kolorówka!

Mając do dyspozycji rabat na kolorówkę w Naturze wybrałam sobie kilka rzeczy :)
My Secret, Star Dust sypki cień nr 4. Jestem oczarowana i uwielbiam go! Nie przeszkadza mi nawet to, że trochę się osypuje. Efekt daje fenomenalny :).

Essence Lipliner. Pisałam już o innych wersjach kolorystycznych. Tym razem kupiłam Wish me a rose, który jest nowością oraz In the nude. Kocham te liplinery!

Green Pharmacy jedwab w płynie. Osławiony jedwab, który postanowiłam wypróbować i ja. Stosuję go już trochę i jestem zadowolona :).

A jak Wasze zakupy? Ja teraz omijam drogerie szerokim łukiem :P. No dobra, przyznam się, że poluję jeszcze na jumbo kredkę z Essence, która jest nowością i również nowe kolorowe tusze do rzęs! Chcę turkusowy i granatowy, mam na nie pełno pomysłów :)!

***

Już po egzaminie (który jest w poniedziałek, trzymajcie kciuki!) wracam do Was pełną parą! Mam dla Was pełno nowości, które chcę bliżej pokazać i pomysły na makijaże! I w końcu spokojnie odwiedzę Wasze blogi, na które teraz nie mam czasu :(