Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sleek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sleek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 maja 2015

Majowy bez | MAKIJAŻ

Cześć dziewczyny :)

Maj jest zdecydowanie miesiącem, który uwielbiam. Szkoda, że póki co pogoda nie dopisuje, czekam na lepsze czasy :). Mimo braku słoneczka, w powietrzu unosi się zapach bzu, który, moim zdaniem, jest jedyny w swoim rodzaju! I tak też przyszła inspiracja bzem w makijażu. Fiolet bardzo rzadko noszę na powiekach, nie jest to najlepszy kolor dla mnie. Całość przełamałam kobaltową kreską na linii wodnej, co ładnie wydobyło kolory. 








Do wykonania makijażu użyłam:

OCZY:
> Wibo, baza pod cienie
> Sleek Original
> Gosh, Funky Iris, fioletowy, opalizujący na niebiesko pigment
> Makeup Revolution, I Heart Chocolate
> Golden Rose, kobaltowa kredka do oczu
> Maybelline, żelowy eyeliner
> Wibo, Panoramic Lashes
> Born Pretty Store, sztuczne rzęsy

TWARZ:
> Astor, Perfect Stay Foundation
> Bell, BB Cream Lightening 7 in 1 Eye Concealer
> Wibo, Fixing Powder
> Be Beauty, Full Colour Pocket Rouge
> W7, Honolulu
> Wibo, Diamond Illuminator

USTA:
> Bourjois, Rouge Edition Velvet, So Hap'pink


Jak Wam się podoba moja propozycja? Na co dzień zdecydowanie zbyt wyrazisty, ale na szaloną, majową zabawę, czemu nie :)?

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Makijaż sylwestrowy w granacie z błyszczącym dodatkiem.

Cześć dziewczyny :)

Wracam po świętach do blogowania i malowania :). Dziś pokażę Wam kolejną sylwestrową propozycję. Wiedziałam tylko, że tym razem chcę postawić na kolor na oku, a nie tylko klasyczne barwy czerni, brązu czy beżu. Ostatnia noc roku jest świetną okazją, by zaszaleć! Z tego powodu pozwoliłam sobie na doklejenie cyrkonii, które, moim zdaniem, dobrze komponują się z całością :).


Podstawą makijażu jest gruba niebieska kreska. Kształt namalowałam niebieską kredką, która stanowi także bazę, po czym pokryłam ją metalicznym granatowym cieniem z paletki Sleek Glory.
Jako, że złoty kolor pasuje do granatu, to wylądował na dolnej powiece. Górną powiekę przyozdabiają złote cyrkonie, które pierwotnie służą do paznokci, ale kto by się tym przejmował ;). Przykleiłam je na kleju do rzęs i muszę stwierdzić, że trzymają się bardzo dobrze oraz są kompletnie niewyczuwalne!


Na koniec dwie wersje ust - wersja matowa i błyszcząca. Ta pierwsza to tylko kredka Essence 12 Wish Me a Rose, natomiast by dodać błysku nałożyłam na nią błyszczyk Golden Rose Rich Color Lipgloss w kolorze 09. Którą wolicie bardziej :)?






Co powiecie o tej sylwestrowej propozycji? Na jaki Wy makijaż postawicie w tym roku?

Korzystając z okazji chcę Wam życzyć wszystkiego najlepszego
w nadchodzącym roku,
samych sukcesów, radości i mnóstwo zdrówka.
Życzę Wam, aby Wasza pasja ciągle się rozwijała
i nigdy nie zabrakło Wam pomysłów! 

sobota, 20 grudnia 2014

Świąteczne błyskotki [makijaż]

Cześć dziewczyny!

W świąteczny czas każda z nas chce wyglądać pięknie. Jest to też okazja ku makijażom wieczorowym. Dziś pokażę Wam moją kolejną propozycję dla fanek mocnego podkreślenia oczu i... ust :). Po raz kolejny sięgnęłam po folię Makeup Revolution, bo uważam, że idealnie nadaje się na ten czas. 

Tym razem zastosowałam nieco inną kombinację - folia MUR gra pierwsze skrzypce na górnej powiece. Początkowo chciałam by tylko folia była na górnej powiece, jednak później dodałam nieco ceglastego cienia powyżej załamania. Ten kolor świetnie podkreśla niebieską tęczówkę oka. 
Zamiast tradycyjnej kreski, czarny kolor pojawił się na dolnej powiece. Wszystkie użyte przeze mnie kolory mają na celu podkreślenie spojrzenia. Czarny świetnie podkreśla jasne oczy :). W wewnętrznym kąciku umieściłam delikatny złoty cień, by jeszcze bardziej rozświetlić spojrzenie.



Doklejone kępki rzęs tym bardziej odznaczają się na jasnej górnej powiece. Moim zdaniem rzęsy są must have w dni świąteczne!

Usta oczywiście mocne i również wyraziste. Jeszcze Wam nie pokazywałam tej pomadki, a w zasadzie tintu z Maybelline Forever Berry. Nie jest to typowa czerwień, a raczej porzeczkowa czerwień z domieszką fuksji. Całkiem niepowtarzalny kolor :). Co wyróżnia tę pomadkę to to, że jest niesamowicie trwała! Zastyga na ustach i trzyma się bardzo długi czas, nawet do 8 godzin z jedzeniem i piciem! W zimę może wysuszyć usta, więc trzeba pilnować nawilżenia. Jednak myślę, że jest idealna na kolację wigilijną, bo nie zniknie z ust :).



A czy Wy już wiecie, jaki makijaż zagości na Waszych buźkach w te święta :)?

środa, 15 października 2014

Makijaż: Emerald Green

Cześć dziewczyny!

Gdybym miała wskazać mój ulubiony kolor, powiedziałabym, że jest to zielony. Uwielbiam każdy odcień zieleni, jednak w zależności od sezonu moje upodobania co do koloru różnią się odcieniem. Z racji tego, że mamy jesień, obecnie króluje u mnie butelkowa, szmaragdowa zieleń. Po prostu uwielbiam wszystko w tym kolorze, ostatnio rozczulam się nad szalikiem i czapką w Rossmannie właśnie w tym kolorze butelkowej zieleni :). Żeby zamanifestować swoje upodobania, stworzyłam makijaż. Zieleń w tym odcieniu pięknie łączy się ze złotem i właśnie to wykorzystałam. Zapraszam do oglądania :)!

makijaż, emerald green, zielony makijaż, wieczorowy

Makijaż jest typowo wieczorowy. Zdecydowanie oko jest mocno podkreślone, więc na imprezy, czy wieczorowe wyjścia będzie idealny. Nawet dla mnie, wielbicielki mocnych makijaży, na codzienne wyjścia jest za mocny. A w zasadzie to tylko na uczelnię nie poszłabym tak wymalowana, wszędzie indziej już tak :). Zbliżenie na oko:




W makijażu użyłam sztucznych rzęs od Born Pretty Store, o których niebawem pewnie pojawi się osobny wpis. Obcięłam je według własnego uznania tak, by mieć połówki rzęs. Teraz widzę, że na trzecim zdjęciu oka wydaje się, jakby była luka między rzęsami sztucznymi, a moimi naturalnymi, jednak normalnie nie było to wcale widoczne. 

Na dolną powiekę dodałam opalizujący pigment Kobo o nazwie Mint Cream. Błyszczący dodatek pięknie komponuje się z matami na górnej powiece!



Usta zrobiłam w stonowanym kolorze. Użyłam pomadki Golden Rose. Możecie o niej poczytać w osobnym poście, gdzie pisałam o moim idealnym nude.

Użyte kosmetyki:
BRWI:
Golden Rose, puder do brwi nr 106
OCZY:
E.L.F., Eyelid Primer
FM Group, zielona kredka do oczu
Sleek, V2 Darks, ciemnozielony cień
Inglot, Matte 363
Makeup Revolution, Iconic 3, złoty cień
Kobo, Pure Pigment, Mint Cream
Maybelline, Longlasting Drama Gel Eyeliner
Maybelline, Collosal Volume Mascara, tusz do rzęs
Born Pretty Store, sztuczne rzęsy
TWARZ:
Paese, bambusowy puder z jedwabiem
Farmona Professional, Akademia Piękna, Artysta FF Fantastyczny Fluid
Maybelline, Pure Cover Mineral, korektor
FM Group, róż spiekany Delicious Papaya
USTA:
Golden Rose, Rich Color nr 53

I jak Wam się podoba moja jesienna, wieczorowa propozycja? Dajcie znać :)

wtorek, 27 maja 2014

Face Of The Day, czyli dzisiejszy makijaż do pracy.

Cześć dziewczyny!

Wstałam dziś rześka, wypoczęta i pełna energii! Mając dwie godziny wolnego przed pojechaniem do pracy od razu wiedziałam, że coś zmaluję :). Początkowo planowałam wrzucić zdjęcie make up'u tylko na mój fanpage, ale w końcu zrobiłam kilka selfie (jak mi się to słówko podoba!) i takim sposobem zrodził się pomysł na post :).

Jak już wiecie, pokażę Wam mój makijaż do pracy. Wykonałam go szybko i z użyciem palety Sleek Original. Całość utrzymuje się w oliwkowo złotej kolorystyce, natomiast wewnętrzny kącik przyciemniałam grafitem.



Z pewnością wiecie, że lubię mocno podkreślone oczy i w zasadzie nigdy nie uświadczycie u mnie delikatnego make up'u. Muszę powiedzieć, że trafnie połączyłam kolory i czuję się bardzo dobrze, a spojrzenie jest wyraziste! 

Drugim punktem są usta. Użyłam bardzo delikatnego różu, który jest idealny na co dzień. Nie za bardzo stosuję się też do zasady, że mocne oczy = delikatne usta, ale akurat dzisiaj nie mogłam się powstrzymać przed nałożeniem typowo dziennego koloru. Może dlatego, że uwielbiam nowość Lovely, czyli matową kredkę do ust Color Wear. Mam odcień numer 3 i jestem bardzo zadowolona! O ile na zdjęciu poniżej kolor może wcale nie wydawać się delikatny, tak na zdjęciach całej twarzy zobaczycie jego prawdziwe oblicze.


No i rzut na całość :)



Zdecydowanie muszę poćwiczyć robienie selfie ;). No i zobaczcie tę kredkę Lovely! Kolor jest matowy, ale jego formuła zdecydowanie nie wysusza ust, przez co jest bardzo komfortowy w noszeniu. 

OCZY:
>> Sleek Original (Olive Green, Bronze, Cooper)
>> Paletka Hean, High Definition Lavender Glamour
>> Baza pod cienie Hean Stay On
>> Eyeliner Pierre Rene
>> Tusz do rzęs Paese, Adore Curly Lash Mascara

BRWI:
>> FM Group Make up, automatic brow pencil, kolor Auburn

TWARZ:
>> Paese, Ideal Matte, kolor Porcelana
>> Korektor mineralny Maybelline Pure Cover Mineral
>> Paese, puder matujący z dodatkiem olejku arganowego
>> Golden Rose, Terracotta Blush On, #08

USTA:
>> Lovely Color Wear Long Lasting Lipstic #3

poniedziałek, 12 maja 2014

Makijaż krok po kroku: Multikolorowo z paletką Sleek Brights

Cześć dziewczyny :)

Przygotowałam dla Was tutorial do baaardzo kolorowego makijażu :). Uwielbiam takie, dobrze się w nich czuję, więc nawet na co dzień bym tak wyszła, tyle, że nie do pracy ;). Kolory są soczyste, letnie, piękne! 
Zainspirował mnie cudowny makijaż Justyny K. A mój wytwór jest ze specjalną dedykacją dla B. :*
Zaczynamy!

makijaż krok po kroku, kolorowy, Sleek

1. Na całą ruchomą powiekę nakładam kredkę w kolorze nude (Essence Big Bright Eyes, o której niedawno pisałam).

2. Dolną powiekę również zaznaczam kredką, natomiast kredkę na górnej powiece rozcieram palcem, skupiając się bardziej na roztarciu granic. Kredka ta posłuży jako baza pod cienie, a najbardziej zależy mi na podbiciu kolorów, które będę nakładać.


3. W wewnętrznym kąciku nakładam żółty, matowy cień (Sleek V1 Brights, Bammi). Zaznaczam nim też wewnętrzny kącik i kawałek dolnej powieki. Cień wklepuję płaskim pędzelkiem (na razie nic nie rozcieram).

4. Obok żółtego cienia nakładam pomarańcz (Sleek V1 Brights, Strike). Cień nakładam również wklepując go w powiekę, nie przejmuję się póki co rozcieraniem granic.


5. Na cały zewnętrzny kącik oka, obok pomarańczu nakładam różowy, neonowy cień (Sleek V1 Brights, Pout). Cień nakładam minimalnie ponad załamanie powieki.

6. Za pomocą pędzelka do rozcierania cieni w kształcie kulki rozcieram górną granicę cieni. Robię to po prostu przesuwając po górnej granicy w prawo i lewo, pędzelek robi robotę i rozciera cienie :). Na ten sam pędzelek biorę minimalną ilość białego cienia (Sleek V1 Brights, Powi) i rozcieram. Dzięki temu kolorowe cienie będą idealnie przechodzić w kolor skóry. Rozcieram też granice pomiędzy poszczególnymi kolorami, aby przejścia były płynne.


7. Czas na dolną powiekę! Obok żółtego cienia nakładam jasną zieleń (Sleek V1 Brights, Cricket). Cień nakłądam tak, by pokrył białą kredkę.

8. Resztę pokrywam ciemniejszą zielenią (Sleek V1 Brights, Dragon Fly).


9. Biorę na pędzel trochę niebieskiego cienia i aplikuję go w samym zewnętrznym kąciku dolnej powieki (Sleek V1 Brights, Bolt). Następnie przy pomocy pędzelka do rozcierania i białego cienia przejeżdżam po granicy cieni rozcierając ją.

10. Maluję neonową kreskę eyelinerem (Bell Deep Colour)


11. Górne rzęsy maluję czarnym tuszem, natomiast dolne turkusowym (Paese, Adore Curly Lash Mascara, Essence Colour Flash #04). Linię wodną maluję zieloną kredką, a na wewnętrznej części linii wodnej nakładam żółty cień.


I dwie wersje kolorystyczne ust - nude (Catrice, Ultimate Colour, Be Natural! #010) oraz mocno nasycone różowe (Golden Rose, Velvet Matte #04) :). Mi osobiście bardziej podoba się wersja z różowymi ustami, jak na bogato, to na bogato :D. 

A Wam która wersja kolorystyczna bardziej przypadła do gustu? Lubicie kolorowe makijaże :)?

niedziela, 2 marca 2014

Kolorowy, wiosenny makijaż z paletką Sleek Monaco

 Cześć :)!

Jaki dziś mamy piękny dzień! Jestem naładowana pozytywną energią, bo wstałam i wzięłam mojego pieska - Lenkę na godzinny spacer. Dotleniłam się i od razu poczułam, jak w krwi buzują endorfiny ;). Polecam każdemu takie spacerki, szczególnie, gdy tak pięknie świeci słoneczko i jest ciepło!

Wczoraj myślałam o tym, by zrobić dzienny makijaż krok po kroku, ale ostatecznie zdecydowałam się pomalować na kolorowo, a co! Zapraszam na efekty ;).




Zdjęcie powyżej jest robione w świetle dziennym. Nie ogarnęłam jeszcze funkcji lustrzanki i nie za bardzo wiem, jak zrobić dobre zdjęcie. Ale obiecuję, że się w tym poprawię :).


Coś czuję, że pomadki Velvet Matte od Golden Rose będą moim hitem tej wiosny. Kolor 04 jest niesamowicie energetyzujący! No i całość:


A na koniec bonus :D Od wczoraj chodzę na stałe w okularach. Nie rozpaczam z tego powodu, bo podoba mi się mój nowy look ;). Na pewno za jakiś czas zrobię sobie jeszcze jedne oprawki, lubię mieć wybór :).


TWARZ:
podkład Max Factor Facefinity All Day Flawless 3 in 1
korektor Dermacol
puder Lovely Princess Face
róż FM Group Delicious Papaya

OCZY:
baza pod cienie Hean Stay On Eyeshadow Base
paletka Sleek Monaco (cienie Midnight Garden, Humming Bird, Kiwi Zest, Aqua Marine, Summer Breeze)
paletka Sleek Glory (cień District, Circle)
tusz do rzęs Paese Adore Curly Lash Mascara

USTA:
pomadka Golden Rose Velvet Matte 04

Czujecie już wiosnę :)?

środa, 12 lutego 2014

Ulubieńcy stycznia, kolorówka + pielęgnacja

Cześć!

Tego typu postów na moim blogu jeszcze nie było, jednak z nowym rokiem, wprowadzam także nowości :). Co prawda mamy prawie połowę lutego, no ale... ulubieńcy będą ze stycznia. Nie mówię, że ulubieńcy będą pojawiać się co miesiąc, bo często jestem wierna kosmetykom, który używam. Może będą to posty kwartalne, zobaczymy, jak to mówią - wszystko wyjdzie w praniu.


W debiutanckich ulubieńcach mam kilka produktów pielęgnacyjnych, kilka z kolorówki i pędzle. Niewiele, ale sięgam po nie bardzo chętnie. Przejdźmy do szczegółów, pielęgnacja na pierwszy ogień!


Piankę do mycia twarzy marki Bottega Verde otrzymałam do przetestowania. Znalazła się w ulubieńcach, ponieważ bardzo ładnie myje twarz i ślicznie pachnie. Plusem jest jej konsystencja, ale o tym na pewno dowiecie się osobnym poście.

Mimo, że do 25 lat jeszcze mi daleko, postanowiłam zaopatrzyć się w chwalony krem nawilżająco matujący z Ziaji. Generalnie bardzo lubię tę markę i na tym produkcie absolutnie się nie zawiodłam. Wręcz pozytywnie mnie zaskoczył, ale na jego temat też spodziewajcie się osobnego postu!


Ostatnio w ogóle nie maluję paznokci. Tak, stało się! Chyba dlatego, że mam zmywacz na wykończeniu, a preferuję tylko ten z Isany, a do Rossmanna ostatnio mi nie po drodze. W związku z tym odgrzebałam serum z wapniem i witaminą C od Lovely. Mam je kilka miesięcy i teraz wróciłam do systematycznego nakładania serum. Paznokcie obcięłam na zero i zdarza się, że nakładam serum kilka razy dziennie. Co zaobserwowałam? Paznokcie odrastają i żaden się nie rozdwaja! Świetny efekt, zwłaszcza, że ostatnio moje pazurki przechodziły gorsze chwile. Sporym ułatwieniem jest to, że preparat szybko się wchłania, a tego nie dawało mi olejowanie paznokci.


O uwielbianej paletce SleekaUltra Matte Darks pisałam TUTAJ. Myślę, że to mój ulubieniec nie tylko stycznia ;).

W świątecznym Paese Box znalazłam tę oto szminkę z serii Sexapil nr 12. Niby niepozorna, ale uwiódł mnie jej zapach! Jest bardzo intensywny jak na szminkę i pachnie... arbuzami. Poza tym daje perłowy, lekko transparentny efekt na ustach. No i nadaje się do noszenia nawet w mrozy, bo utrzymuje nawilżenie ust!Na pewno Wam ją bliżej pokażę.


Pędzle Hakuro używam od początku stycznia i razem z nimi odkryłam nową jakość makijażu. Mój puchacz H74 świetnie rozciera cienie, H76 świetnie nadaje się do precyzyjnych robótek, a pędzel do pudru H55 daje przemiłe uczucie podczas nakładania kosmetyku na twarz :)! Na pewno zaopatrzę się w jeszcze inne pędzle Hakuro.

To już tyle. Znacie i lubicie któreś z pokazanych przeze mnie kosmetyków?

niedziela, 9 lutego 2014

Proste smoky eye w 10. krokach

Cześć!

Smoky eye to w zasadzie makijaż, który zawsze będzie modny, jest niezwykle elegancki i można go stosować na przeróżne okazje. Zawsze chciałam umieć zrobić ładny, przydymiony makijaż, jednak potrzeba do tego dużo praktyki, bo sekret tkwi w odpowiednim rozcieraniu cieni. Po wielu próbach i błędach w końcu odkryłam sposób, który jest na tyle prosty, że każdy sobie z nim poradzi! Zapraszam na krótki instruktaż:


1. Powiekę przygotowałam, nakładając bazę pod cienie.
2. Na całą powiekę ruchomą nałożyłam czarną kredkę. Nie trzeba być bardzo dokładnym, ponieważ kredka w następnych krokach zostanie roztarta.


3. Na mniej więcej 1/2 dolnej powieki również nakładam czarną kredkę, nie przejmując się dokładnością.
4. Punkt programu: za pomocą pędzla do rozcierania o kształcie kuleczki o dosyć sztywnym włosiu i szaro brązowego cienia rozcieram czarną kredkę, nadając oku pożądany kształt. Można wyciągnąć cień bardziej w górę lub zrobić kocie oko, ja zostałam przy roztarciu lekko ponad załamanie powieki.


5. Za pomocą tego samego cienia i pędzelka rozcieram kreskę na dolnej powiece.
6. Wzmacniam kolory: w zewnętrzny kącik oka nakładam czarny, matowy cień, a na środek i wewnętrzny kącik nakładam ciemno brązowy cień.


7. Puchatym pędzlem rozcieram granice cieni za pomocą beżowego cienia tak, by stworzył się dymek, który przechodzi w naturalny kolor powieki. 
8. W wewnętrzny kącik oka i na dolną powiekę nakładam złoty cień. Tutaj tak naprawdę można użyć jakiego tylko koloru chcemy :). Bardzo ładnie wygląda także srebrny iskrzący cień.


9. Na linię wodną nakładam czarną kredkę.
10. Tuszuję rzęsy i gotowe ;)! Jeszcze bardziej efektownie wyglądałyby sztuczne rzęsy.

TWARZ:
- Podkład Paese, kolor Porcelana
- Korektor pod oczy Dermacol
- Puder transparentny Essence

OCZY:
- Baza pod cienie FM Group
- Czarna kredka Bottega Verde
- Cień Inglot Matte 363
- Czarny cień Sleek Eye Dust 692
- Brązowy cień Inglot Matte 326
- Cielisty cień Inglot Matte 330
- Złoty cień Inglot AMC Shine 148
- Tusz do rzęs Lovely, Curling Pump Up Mascara

Jak widzicie, makijaż jest całkiem prosty! Macie może swoje sposoby na efektowne smoky?