niedziela, 30 grudnia 2012

Poświątecznie ;)

Cześć dziewczyny ;)

Przez ostatnie kilka dni byłam kompletnie oderwana od rzeczywistości - wiadomo, święta, ale za to jakie!
Po pierwsze i najważniejsze dla mnie, były to pierwsze święta spędzone z moim M., co automatycznie czyni je pięknym, cudownym czasem. Ah, ta miłość ;).

Z przykrością stwierdzam, że trzeba teraz przejść na dietę uboenergetyczną, albo w moim przypadku bezenergetyczną, ale zamierzam sobie przedłużyć poświąteczne obżarstwo do 3 stycznia, kiedy mam urodziny. Bo i po co teraz sobie kilka dni odmawiać pyszności, jeśli na urodziny będą kolejne smakołyki, prawda :D?

Wszyscy się chwalą, pochwalę się i ja moimi prezentami. Jakoś powiem szczerze, że nie spodziewałam się aż tak hojnego Dzieciątka, chyba jednak musiałam być bardzo grzeczna :). Mamusia zadbała o moje zdrowie i dostałam witaminowe żelki! Ja z pewnością mam spore niedobory witamin, bo nie jem warzyw, a nawet, gdybym chciała uzupełniać witaminy jakimiś suplementami, to problem jest w tym, że nie połknę normalnej tabletki. Dlatego żelkowa forma bardzo mi się podoba! Są pyszne i muszę się hamować, by nie zjeść więcej niż dwie żelki na dzień, przy czym dzienna porcja pokrywa zapotrzebowanie w 150% na większość witamin :). Poza tym pod choinką znalazłam tusz do rzęs z Oriflame, dwa śliczne sweterki - czerwony i biały oraz piżamkę, której akurat nie ma na zdjęciach. Dodatkowo znalazłam perfum Armani, Code!


Do mojego M. Dzieciątko dla mnie też przyszło. Z całą pewnością stwierdzam, że jest to najpiękniejszy prezent, jaki kiedykolwiek dostałam. A już nie wspominam o tym, że M. jest dla mnie największym prezentem od losu :).


Życzę Wam szampańskiej zabawy jutro oraz dużo, dużo szczęścia w nadchodzącym Nowym Roku, aby był jeszcze lepszy niż ten, który właśnie mija!

Do poczytania w przyszłym roku ;)!



6 komentarzy:

  1. Pierścionek oraz zegarek bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierścionek jest cudowny a kubek jaki słodziachny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podoba mi sie pierscionek :) Zapraszam do siebie w wolnej chwili, bedzie mi bardzo milo :) http://moj-kosmetyczny-punkt-widzenia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Super prezenty! Armani Code używałam kiedyś nałogowo :))

    OdpowiedzUsuń
  5. No wlasnie, ta trwalosc jest baardzo kiepska. Ale od czasu do czasu czemu nie :) Dodaje do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń