środa, 23 września 2015

Zabieg eksfoliacji kwasem glikolowym Bielenda Professional

Cześć dziewczyny!

Mamy dzisiaj pierwszy dzień jesieni, choć na dworze jest całkiem przyjemna pogoda. Kilka dni temu na facebooku pisałam Wam o tym, że zamierzam przeprowadzić na sobie serię zabiegów z użyciem kwasu glikolowego. Tego typu zabiegi przeprowadza się wyłącznie jesienią/wczesną wiosną, więc dzisiejsza data wyjątkowo pasuje na tego typu notkę :).

Moja cera jest mieszana, w kierunku tłustej. Ostatnimi czasy zupełnie nad nią nie panuję. Mam wysyp zaskórników zamkniętych na linii żuchwy, czole i skroniach. Do zaskórników na skroniach przyczynił się... telefon komórkowy, ponieważ są one z tej strony, gdzie zazwyczaj trzymam telefon podczas rozmowy, dlatego pamiętajcie, żeby codziennie dezynfekować ekran, bo to siedlisko bakterii, które może pogorszyć stan skóry!

Moja cera wygląda źle, a w makijażu wcale nie jest lepiej, bo grudki wystające ponad poziom skóry nie można niczym zamaskować. W tym celu postanowiłam zainwestować w zestaw do eksfoliacji kwasem glikolowym. Chcę zadziałać raz i porządnie, żeby pozbyć się nieproszonych gości i poprawić kondycję cery.

ZABIEG EKSFOLIACJI KWASAMI JEST ZABIEGIEM PROFESJONALNYM, WYKONYWANYM W GABINETACH KOSMETYCZNYCH. NIE WOLNO GO WYKONYWAĆ BEZ ODPOWIEDNIEGO PRZESZKOLENIA!!!
Preparaty do użytku profesjonalnego są mocniejsze w działaniu od tych dostępnych w drogeriach, pamiętajcie o tym! Nieumiejętne stosowanie kosmetyków z kwasami może doprowadzić do dużych podrażnień skóry!


Kwas glikolowy wybrałam, ponieważ jest mocniejszy od kwasu migdałowego. Naturalnie występuje w trzcinie cukrowej i należy do kwasów owocowych AHA - alfahydroksylowych. Można go stosować w różnych stężeniach i to właśnie od stężenia zależy jego działanie (ale od pH również, ale o tym później). W stężeniu do 15% ma działanie nawilżające, ale także powoduje niewidoczne dla oka złuszczanie naskórka. Jeśli chcemy oczyścić skórę, wybieramy stężenie od 20-35%, wyższe stężenia pobudzają już procesy regeneracyjne w skórze właściwej. 

Dla kogo przeznaczony jest zabieg eksfoliacji?

Przede wszystkim dla cer trądzikowych, z zaskórnikami zamkniętymi i otwartymi, dla cery łojotokowej. Kwas dobrze sprawdza się na przebarwienia potrądzikowe, zaburzenia pigmentacji skóry, blizny. Ale to nie wszystko. Użycie kwasu jest odpowiednie dla cer dojrzałych, ponieważ wygładza drobne zmarszczki. Nawilża skórę, więc cera sucha, szara, potrzebująca rewitalizacji również będzie zadowolona. 

Działanie kwasu.

Złuszcza obumarły naskórek, rozluźnia połączenia pomiędzy martwymi komórkami, ułatwia wnikanie składników aktywnych, stymuluje fibroblasty do produkcji kolagenu i elastyny, poprawia nawilżenie, spłyca zmarszczki i płytkie zmiany potrądzikowe, hamuje powstawanie przebarwień, reguluje proces wydzielania sebum, działa oczyszczająco, zwiększa skuteczność stosowanych preparatów pielęgnacyjnych, wyrównuje koloryt skóry.



Wykonanie zabiegu.


KROK 1: 
Przed przystąpieniem do zabiegu należy zabezpieczyć okolice oczu. Ja będę wykonywać ten zabieg sama na sobie, więc ciężko, żebym zakryła oczy płatkiem kosmetycznym, dlatego muszę bardzo uważać. Płatki nosa, kąciki ust, a także wszelkie zmiany na skórze (uszkodzenia naskórka, zmiany barwnikowe, stany zapalne) trzeba zabezpieczyć wazeliną kosmetyczną.
Na około tydzień przed pierwszym użyciem kwasu zaleca się stosowanie żelu przygotowującego. W składzie tego żelu znajduje się kwas laktobionowy, kwas mlekowy i kwas migdałowy. Żel ma za zadanie przygotować cerę do zabiegu z kwasami o wyższym stężeniu. Dodatkowo żel głęboko oczyszcza twarz. Preparat należy rozprowadzać na twarzy kolistymi ruchami przez 2-4 minuty, a następnie zmyć wodą, a twarz osuszyć. 


KROK 2:
Kolejna czynność to już właściwe złuszczanie kwasem glikolowym. Nakłada się go pędzelkiem wachlarzowym na suchą skórę. Najlepiej jest podzielić twarz na strefy, ponieważ wtedy łatwiej kontrolować czas. Dlatego też najpierw nakładam kwas na czoło, zmywam, następnie na jedną stronę twarzy - zmywam, na drugą stronę twarzy - zmywam. Należy cały czas obserwować twarz, jeśli pojawią się przekrwienia, pieczenie, mrowienie wtedy trzeba zneutralizować kwas natychmiast. Początkowo będę trzymać kwas przez 4 minuty, a z każdym zabiegiem będę zwiększać czas, ale tak, żeby nie przekroczyć 10 minut. Mój kwas jest 20% i ma pH 1,6. Wyżej wspominałam, że działanie kwasu zależy nie tylko od stężenia, ale od pH - im niższe pH kwasu, tym jego działanie jest mocniejsze! 


KROK 3:
Aplikacja neutralizatora. Ten preparat natychmiast zatrzymuje działanie kwasu. Bardzo szybko znosi pieczenie czy też świąd skóry. Ma za zadanie ukoić cerę. Aplikuje się go na kwas, po czym zmywa chłodną wodą (ważne, żeby to była chłodna woda, żeby dodatkowo nie podrażniać cery, która jest już podrażniona działaniem kwasu).


KROK 4:
Na samym końcu należy położyć na twarz maskę, która ma za zadanie zregenerować, wyciszyć i ukoić skórę. Ja kupiłam maskę algową, jednak po zabiegu eksfoliacji należy zastosować maskę kremową. Po zastosowaniu kwasów nie nadają się do nałożenia maski okluzyjne (taką jest algowa), ponieważ znoszą działanie kwasów na skórę. Algi bardzo lubię i będę je stosować pomiędzy zabiegami, żeby odżywić, nawilżyć i ujędrnić cerę.

Z czym walczę?

Uwaga, zdjęcia nie dla osób wrażliwych :P.


Jak widzicie, wygląda to mało ciekawie. W sumie aż nie spodziewałam się, że aż tak źle. Na zdjęciach zawsze wygląda gorzej. Zamierzam zrobić serię około 10 zabiegów. Pomiędzy kolejnymi zabiegami musi być około 10 dni przerwy. Na pewno zdam Wam relację z efektów :).

Jeśli zaciekawiłam Was zabiegiem z kwasem glikolowym, zachęcam Was do odwiedzenia profesjonalistki. Będziecie miały pewność, że wszystko pójdzie dobrze i okaże się, jak Wasza skóra reaguje na kwasy. Tak jak pisałam wyżej - trzeba być przeszkolonym, żeby robić to samemu. 

Cena: ja za cały zestaw zapłaciłam około 200 zł (żel przygotowujący, kwas, neutralizator, maska algowa). Do tego zamówiłam sobie krem seboregulujący o działaniu nawilżającym. Kupiłam także zestaw do rozrabiania alg (potrzebna jest miseczka silikonowa, szpatułka i miarka) oraz specjalny wachlarzowy pędzel do nakładania kwasu.

13 komentarzy:

  1. JA nie lubię kwasów... u mnie nie działają dobrze zawsze ejst wysyp podrażnienie i nigdy się chce to wygoić : /

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może po kwasach następuje pogorszenie stanu cery, bo się oczyszcza i trzeba to przetrzymać :)?

      Usuń
  2. Ja w tym roku stawiam na kwas mlekowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero zaczynam z kwasami, w zależności jak będzie reagować moja cera, będę myśleć dalej nad nimi :)

      Usuń
  3. ło kochana ile ja bym dała, żeby mieć taką cerę..

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie na szczęscie trądzik nie dotyczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara :)! Mnie też nigdy nie dotyczył, nie miałam żadnych problemów ze skórą. Czasem jakaś niespodzianka i to wszystko. Ostatnio stan cery się pogorszył i muszę z tym walczyć :).

      Usuń
  5. Naprawdę ta kuracja kwasem glikolowym dała super efekt:)
    Ale trochę się boję samodzielnie coś takiego zrobić,
    chyba wybiorę się do kosmetyczki.
    Albo kupię korektory z makeup revolution ,
    aby zatuszować te swoje pryszcze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak efekty po kuracji? Zastanawiam się nad zakupem tego zestawu, tylko nie wiem jaki procent kwasu wybrać.. Ostatnio stosowałam kwasy Bingospa 50% AHA i efekt był słaby,przy bingospa nie trzeba nawet nakładać neutralizatora. Ciekawe jak ten glikol by wypadł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt jest rewelacyjny. W poprzednim tygodniu zakonczyłam kurację, zamierzam zrobić zdjęcia i dodać na profil na facebooku, także zapraszam wkrótce. Buzia jest gładka i nie mam ani jednej krostki i zaskórnika od paru miesięcy.

      Usuń
  7. Gdzie kupiłaś ten zestaw?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam go w internecie na stronie z profesjonalnymi kosmetykami. Nie pamiętam jaka dokładnie jest to strona.

      Usuń
  8. Czy można gdzieś obejrzeć efekty tej kuracji? Nie mogę znaleźć na blogu.

    OdpowiedzUsuń