piątek, 21 września 2012

Miętowa miłość

Dzisiaj chcę Wam pokazać mój ulubiony miętowy lakier! Długo szukałam takiego koloru, miałam kilka, ale odcienie były kompletnie nietrafione. Aż tu w końcu dopadłam to cudo. Był moim ulubieńcem na lato i nie tylko pod względem pięknego koloru! Mam na myśli lakier Wibo z serii Extreme Nails nr 425!
Taaadaaammm!!!


Lakier znajduje się w kwadratowej butelce o pojemności 9,5 ml. Jego konsystencja jest wręcz idealna. Nie za rzadka, nie za gęsta. Taka żelkowa. Zdjęcie niżej chyba tego nie oddaje tak dokładnie, ale pędzelek jest dosyć szeroki, przez co nakładanie go na paznokcie to czysta przyjemność :).Trzy pociągnięcia i moje paznokcie są całkiem pokryte. Nie wiem, jak to działa, ale tym pędzelkiem w ogóle nie bazgram skórek wokół, co zazwyczaj mi się zdarza z pędzelkami o standardowej szerokości.


Jednym z plusów jest to, że bardzo szybko schnie. Podoba mi się, że szybko zastyga w całości, a nie tylko górna warstwa. Nie lubię, jak mam wrażenie, ze lakier jest suchy, a potem okazuje się, że czegoś dotknę i zostaje ślad. Albo co gorsza - rano budzę się z pościelą odbitą na paznokciach. Wiecie o czym mówię :).


A tutaj już mani z użyciem lakieru. Na paznokciach mam tylko jedną warstwę! Uważam, że krycie jest bardzo dobre, zazwyczaj kładę dwie warstwy lakieru, ale tutaj naprawdę nie jest to konieczne! Nie zostawia żadnych smug ani prześwitów, naprawdę rozprowadzenie jest bardzo równomierne i dobre :). Co do trwałości też nie mam żadnych zastrzeżeń - wytrzymuje 4 dni, co u mnie jest naprawdę wielkim wyczynem, bo większość odpryskuje już na drugi dzień.


 Dacie wiarę, że to mój pierwszy lakier z Wibo? Zawsze sceptycznie byłam nastawiona do tej firmy. Chyba nie muszę wspominać, że zamierzam to zmienić ;). Jednym słowem jest to świetny lakier za niską cenę. Dałam za niego coś około 5 zł. Zdecydowanie polecam :)


Niedawno czytałam o kosmetykach do włosów z firmy Marion, a konkretnie o serum termoochronnym. Na Wizażu przeczytałam bardzo pochlebne opinie i stwierdziłam, że muszę go gdzieś upolować. Dzisiaj w sklepie wpadłam wręcz w euforię, jak zobaczyłam mnóstwo kosmetyków do włosów z tej firmy! Teraz nie wiem na co się zdecydować, ale korci mnie mleczko chroniące włosy przed działaniem wysokiej temperatury, kuracja z olejkiem arganowym, mleczko prostujące włosy, albo spray prostujący włosy. Przypuszczam, że zgarnę większość tych kosmetyków za jednym razem ;).

I pytanie do Was - macie któreś z tych produktów? Jesteście zadowolone, czy raczej nie bardzo?

23 komentarze:

  1. Więc chodź,pomaluj mój świat...:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam szaraka z tej serii :D Kupiłam go z 2 lata temu i dalej się skubaniec trzyma :D

    Co do miętki-świetna, szkoda, że już lato za nami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna mięta. O wiele ładniej wygląda na paznokciach niż w flakoniku. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety wiemy o czym mówisz. Jestem w stanie zrozumieć pościel odbitą na paznokciach, jeżeli maluję je na krótko przed snem, ale kiedy pościelowe "wzorki" zostają na paznokciach pomalowanych kilka godzin wcześniej - wrrr..

    OdpowiedzUsuń
  5. Olu, nawet nie zauważyłam kiedy wróciłaś :D teraz nadrabiam zaległości w czytaniu Twoich postów :)
    Miętka jest cudna - w swojej kolekcji mam już chyba 4 różne :P takiej jeszcze nie mam ^^
    Co do firmy - też nie mam ani jednego lakieru z Wibo, jakoś nie jestem ich fanką specjalnie :P
    Co do kołdry na paznokciach - zamierzam to opatentować i zacznę robić zdobienia na paznokciach, które będą się opierały na wzorach z materiałów, a co! :D

    PS. It's good to have You back!
    AAAA jeszcze ciut ponad tydzień i się zobaczymy! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. ♥♥♥

    u mnie do wygrania dowolny ciuch z kolekcji, zapraszam: http://madame-chocolate.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. mam bardzo podobny kolor lakieru, jest cudowny! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny odcień. Kosmetyki Wibo często nie są doceniane. Przyznam, że też omijałam półki z ich produktami, ale przekonałaś mnie ;)już wiem gdzie skoczę po mój miętowy lakier, na który tak długo poluję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. mnie też kusi marion. :) chyba na coś się zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
  10. ładny kolorek! chyba takiego mi brakuje w mojej kolekcji :P

    OdpowiedzUsuń
  11. ile ja na miętę chorowałam :D tak długo, że już powoli mi przechodzi ;P ale śliczna jest :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kocham ten kolor <3
    Zapraszam Cię do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mowisz ze to wibo chyba poszukam ale na necie bo tu go raczej nie kupie, podoba mi sie to ze 4 dni wytrzymuje to wielka zaleta dla lakieru:)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo lubię takie miętowe lakiery :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja uwielbiam lakiery Wibo, nie są drogie a bardzo dobrze się je używa. Ja jak pomaluję dwie warstwy i warstwę bezbarwną mam spokój przez cały tydzień:)!

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ten lakier i uwielbiam go! Najfajniesza miętka, jaką widzialam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mięte bardzo lubiłam latem ;) Teraz uwielbiam beże i brązy :P

    OdpowiedzUsuń