niedziela, 1 grudnia 2013

Balsam do stóp i paznokci oraz krem intensywnie regenerujący do stóp marki No36

Cześć dziewczyny!

O skórę na stopach powinno się dbać cały rok. Szczególnie teraz, w zimne dni moje stopy są wyjątkowo przesuszone. Na ratunek suchej skórze stóp wyszły dwa kosmetyki marki No36: balsam do stóp i paznokci intensywnie nawilżający oraz krem do stóp intensywnie regenerujący. 

BALSAM DO STÓP I PAZNOKCI INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY


Od producenta:

Intensywnie nawilża suchą skórę przynosząc ulgę nawet bardzo przesuszonym stopom. Zawiera naturalne składniki aktywne: alantoinę, lanolinę i glicerynę, które zapewniają odpowiedni poziom nawilżenia, oraz kwasy owocowe AHA, które skutecznie likwidują zrogowacenia i stymulują odnowę komórkową. Innowacyjna formuła została wzbogacona o oliwę z oliwek, która wzmacnia i nabłyszcza paznokcie. Dzięki lekkiej konsystencji balsam szybko się wchłania i nie pozostawia uczucia tłustości skóry, a stopy stają się miękkie i gładkie.



Moja opinia:

Balsam znajduje się w tubce z miękkiego plastiku, dzięki czemu bardzo łatwo wydobyć kosmetyk. Zapach jest podobny do innych kosmetyków tej marki - jest świeży, cytrynowy. Konsystencja jest treściwa, ale lekka, tak, jak obiecuje producent bardzo szybko się wchłania bez uczucia tłustej warstwy na stopach. Jest średnio wydajny, ja nakładam go dosyć sporo :). Działania na paznokcie nie zauważyłam, bo akurat z paznokciami u stóp nie mam problemów. Skóra po nim jest miękka, gładka i nawilżona. Nakładam go tylko na noc i niestety rano budzę się z suchą skórą stóp, ale po dłuższym stosowaniu zauważyłam, że stópki są w lepszej kondycji :).

BALSAM DO STÓP INTENSYWNIE REGENERUJĄCY



Od producenta:

Przynosi natychmiastową ulgę szorstkiej i zniszczonej skórze. Innowacyjna formuła zawiera 10% Urea, dzięki czemu skutecznie zmiękcza naskórek pozwalając naturalnym składnikom aktywnym wniknąć w głąb skóry, by wspomagać jej regenerację i odnowę. Dzięki lekkiej konsystencji balsam szybko się wchłania i nie pozostawia uczucia tłustości skóry, a stopy stają się miękkie i gładkie.

Naturalne składniki aktywne:
>> 10% Urea: intensywnie nawilża i zmiękcza nawet bardzo suchą skórę
>> masło Shea: regeneruje, odżywia i łagodzi podrażnienia
>> gliceryna: nadaje skórze miękkość i gładkość, chroni przed wysuszeniem
>> lanolina: redukuje szorstkość skóry i przywraca jej naturalny poziom nawilżenia


Moja opinia:

Kremik znajduje się w identycznej tubce, jak poprzednik, różniącej się jedynie kolorem. Na opakowaniu znajdują się wszystkie potrzebne informacje, całość wygląda bardzo schludnie i ładnie. Krem jest koloru białego i ma treściwą konsystencję. Wchłania się szybko bez pozostawiania tłustej warstwy. Stópki są miękkie, gładkie, nawilżone, aż chce się je dotykać ;). 

Podsumowanie:

W moim odczuciu krem regenerujący jest lepszy od balsamu nawilżającego do stóp i paznokci. Na pewno jest bardziej wydajny. Po regularnym zastosowaniu zauważyłam lepsze efekty - skóra stóp jest bardziej nawilżona i miękka! 

Kosmetyki mogłam stosować dzięki portalowi U Dziewczyn! Dziękuję bardzo :)!



środa, 27 listopada 2013

Paletka Hean - 411 Nude, High Definition + makijaż

Cześć dziewczyny!

Kiedy firma Hean ogłosiła swój tydzień cieniowy nie byłam specjalnie zainteresowana ofertą. Pomyślałam, że mam tyle cieni, że hoho i nie mam nawet miejsca na kolejne! Potem przypadkiem trafiłam na bloga, gdzie były pokazane paletki i jakoś zupełnie przypadkiem, można nawet rzec, że pod wpływem impulsu, zrobiłam małe zakupy w sklepie Hean. Do koszyka wpadły mi dwie paletki - Nude i Lavender Glamour z serii High Definition, oraz baza pod cienie Stay On. Dziś pokażę Wam pierwszą z tych paletek. Byłam jej bardzo ciekawa, bo jest bardzo popularna i zachwalana w blogosferze :).


Paletka składa się z czterech matowych cieni. Moim zdaniem w sam raz na co dzień! Pierwszy, biały cień jest cieniem bazowym rozjaśniającym. Dobrze sprawuje się do rozjaśnienia łuku brwiowego oraz do rozjaśnienia kącików oka. Drugi cień jest cieniem dziennym, trzeci - wieczorowym, a ostatni cień ma za zadanie tonować efekt smoky eyes.

Jak widzicie na zdjęciu poniżej cienie mają wspaniałą pigmentację. Łatwo się z nimi pracuje na oku, nie znikają podczas rozcierania, ale zauważyłam, że czasami, kiedy je rozcieram, tworzą się prześwity, które potem ciężko zatrzeć. Możliwe, że jest to sprawka bazy pod cienie. Niby tylko cztery cienie, ale można nimi wyczarować różne makijaże! Ja jestem bardzo zadowolona z ostatniego cienia - chłodnego brązu. Zazwyczaj podkreślam nim zewnętrzne V oka. Można uzyskać tym efekt mocniejszy, wieczorowy, jak również delikatną, brązową, dzienną mgiełkę koloru.

Drugim cieniem, określanym jako dzienny, czasami rozcieram uprzednio nałożony czarny cień, dzięki temu kolor jest przytłumiony i pięknie roztarty :).


Cienie na bazie wytrzymują cały dzień. Łatwo nabiera się je na pędzel. Z racji tego, że są bardzo miękkie, to trochę pylą. Nie zauważyłam, by się osypywały, co często zdarza się przy cieniach np. ze Sleeka.
Na koniec pokażę Wam makijaż, który wykonałam z użyciem tej paletki :).


Dostępność: sklep Hean, widziałam także szafę Hean w drogerii Beauty Store. Wiem, że są ciężko dostępne stacjonarnie.
Cena: 12,99 zł / 6g (w promocji 10,99 zł)

I jak Wam się podoba ta paletka? Macie jakieś cienie marki Hean? No i czy też skusiłyście się na promocję :)?