środa, 5 lutego 2014

KONKURS! Wygraj szampon i serum przeciw wypadaniu włosów BIOXSINE!

Cześć!

Bardzo, bardzo dawno temu organizowałam dla Was rozdanie. Na dodatek było to takie mini rozdanie. Dzisiaj za to mam dla Was coś maxi... a mianowicie do wygrania jest zestaw szampon + serum przeciw wypadaniu włosów firmy Bioxsine! W grudniu 2013 pisałam Wam o tym zestawie i o pozytywnych efektach, jakie wywarł na moje włosy! Poniżej urywek tamtejszej recenzji, żeby poczytać o całości zapraszam TUTAJ.


Bardzo ucieszyłam się, kiedy parę dni temu napisała do mnie Pani Natalia z agencji Best Brands PR z propozycją ponowienia współpracy. W tym momencie pomyślałam o Was i postanowiłam, że jedna (jeden?) z Was będzie mogła przetestować szampon i serum na sobie :)!







Warunki obowiązkowe (1 los):
1. Bądź obserwatorem bloga www.lola-lifestylee.blogspot.com
2. Polub na facebooku profil Bioxsine  KLIK

Dodatkowo:
1. Udostępnij zdjęcie na facebooku KLIK (1 los)


Osoby, które nie posiadają bloga też mogą wygrać! W takim przypadku obowiązkowe jest (1 los):

1. Polubienie mojego fanpage'a KLIK
2. Polubienie na facebooku profilu Bioxsine KLIK

Dodatkowo:
1. Udostępnienie zdjęcia na facebooku KLIK (1 los)

I tyle :). Do zgarnięcia są 2 losy. Rozdanie trwa od 05.02.2014 do 05.03.2014. Zwycięzca zostanie wybrany na podstawie losowania. Jeśli wygra osoba, która posiada bloga, to bardzo miło będzie, jeśli podzieli się swoją opinią po przetestowaniu na łamach bloga. Jeśli nagroda przypadnie osobie, która nie posiada bloga, wtedy może umieścić swoją opinię np. na portalu wizaz.pl :). 

Wzór:
Obserwuję jako:
Lubię profil Bioxsine jako:
E-mail:
Link do udostępnienia:

lub jeśli nie prowadzisz bloga:
Lubię profil Lola-lifestylee jako:
Lubię profil Bioxsine jako:
E-mail:
Link do udostępnienia:

Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga www.lola-lifestylee.blogspot.com
2. Sponsorem nagród jest firma Biota Laboratories.
3. Warunkiem udziału w konkursie jest obserwowanie bloga www.lola-lifestylee.blogspot.com i polubienie fanpage'a sponsora nagród LUB polubienie profilu Lola-lifestylee na facebooku i profilu sponsora nagród (w przypadku nie posiadania bloga), dodatkowo można udostępnić zdjęcie.
3. Konkurs trwa od 05.02.2014 - 05.03.2014.
4. Wyniki zostaną podane do 5 dni po zakończeniu konkursu.
5. Nagroda jest wysyłana tylko na terenie Polski.

poniedziałek, 3 lutego 2014

Alverde - balsam do ust z mandarynką i kwiatem wanilii

Cześć!

Znam osoby, które po prostu nie lubią mieć niczego nałożonego na usta. Ja za to nie wyobrażam sobie wyjścia bez nałożenia czegokolwiek. I nie mówię tu od razu o szminkach, czy błyszczykach, ale o balsamach pielęgnacyjnych. Bez tego od razu czuję dyskomfort i suchość nawet latem. Nie wspominając o zimie, kiedy pomadka staje się must have

Jakiś czas temu, nawet dosyć spory, pisałam Wam, że miałam przyjemność odwiedzić czeski DM. Wtedy właśnie do koszyka wpadła mi pomadka Alverde, o której dzisiaj Wam napiszę.


Zdaje się, że pomadka była zapakowana dodatkowo w kartonik. Jako, że po niemiecku umiem się jedynie przedstawić, a czeskiego nie znam mimo, że mieszkam na samej granicy z Czechami, nie opowiem Wam o obietnicach producenta. Zresztą, nie trudno się domyśleć, co mówi producent :). Na pewno balsam ma nawilżać, chronić usta, wygładzać i zmiękczać je, standard. Czy Alverde sobie z tym poradził?

Na wizażu wygrzebałam skład:

Ricinus Communis Oil*, Butyrospermum Parkii Butter*, Candelilla Cera, Rhus Verniciflua Cera, Olea Europaea Oil*, Cera Carnauba, Polyglyceryl-3 Polyricinoleate, Tocopheryl Acetate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil*, Mangifera Indica Seed Oil, Vanilla Planifolia Extract*, Citrus Tangerina Oil*, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Limonene**, Linalool**, CitrIngredients from certified organic agriculture.

** From natural essential oils.

I tutaj zachwyt! Zobaczcie: olej rycynowy, masło Shea, wosk pszczeli, olej ze słodkich migdałów, witamina E, ekstrakty z mandarynki i wanilii i inne oleje. Ja na składach znam się słabo, ale nawet taki laik jak ja widzi, że skład jest olejową bombą z witaminami!


Samego sztyftu jest 4,8 g. Właśnie, cieszę się, że jest to balsam w takiej formie, a nie np. w słoiczku, który jest wg mnie mało higieniczny i nadaje się do użytku domowego. Tę pomadkę mogłam mieć zawsze pod ręką! Co mnie zdziwiło przy pierwszy użyciu to to, że jest jakaś ziarnista. Tzn. nie sunie gładko po ustach, ale wyraźnie czuć ziarnistości, jakby była z domieszką piasku :P. Pomadka jest twarda, ale pod wpływem ciepła ust dobrze się aplikuje. Na ustach zostawia dość grubą warstwę. To mi się podoba, bo wtedy mam poczucie dobrej ochrony! Jednocześnie sprawia to, że nie jest rewelacyjnie wydajna i szybko się kończy. 
Na ustach pozostawia delikatny, naturalny błysk. Pachnie bardzo intensywnie - główną rolę gra tutaj nuta mandarynkowa (bardziej pachnie pomarańczowo), wanilia jest delikatnie wyczuwalna. Zapach utrzymuje się na ustach. Nie jest to jednak mój ulubiony zapach, jest nieco przytłaczający. Zaletą jest to, że długo pozostaje na ustach. Nie zjada się od razu, ani nie wchłania się od razu. Usta pozostają miękkie i nawilżone przez około 4 godziny albo do momentu zjedzenia czegoś.

Jeśli chodzi o działanie - dobre w moim odczuciu. Nawet lepsze w porównaniu do innych pomadek ochronnych. Usta na pewno są nawilżone i to porządnie, stają się wygładzone. Można zapomnieć o nieprzyjemnym uczuciu ściągnięcia i spierzchnięcia. Bardzo lubiłam ją nosić na dworze podczas mrozów, wiedziałam, że moim ustom nic nie grozi :). Szkoda tylko, że jest mało wydajna. Jeśli do niej wrócę, to na pewno będzie to w następnej zimie.

Jakie są Wasze ulubieńce do pielęgnacji ust?