Cześć dziewczyny :)
Zdecydowałam się Wam pokazać kilka moich nowości otrzymanych w ostatnim czasie ;). Dopiero dzisiaj, ponieważ chciałam poczekać do urodzin, by pokazać całość. Tak, tak, jestem rok starsza, choć niekoniecznie mądrzejsza :P. Będą to tylko nowości kosmetyczne i jeden gadżet!
W końcu mam kolejne upragnione pędzle Hakuro! 2 lata temu dostałam swój pierwszy zestaw pędzli z LancrOne i choć wciąż bardzo dobrze mi się z nim pracuje, niektóre pędzle są już nieźle wysłużone. Moja kolekcja powiększyła się o trzy pędzle:
- H55 - pędzl do pudru
- H74 - pędzel do rozcierania cieni
- H76 - pędzel do aplikowania cieni w załamaniu powieki lub na dolnej powiece, pędzelek typu pencil brush
Muszę przyznać, że osiągnęłam nową jakość makijażu, pędzelek H74 świetnie rozciera cienie, łączy kolory i tworzy przepiękne przejścia! Właśnie tego oczekiwałam. Moja stara kuleczka z LancrOne nie dawała aż takiego efektu.
Jako Sleekomaniaczka mam nową paletkę Darks V2. W sumie zaczęło się od tego, że chciałam dostać paletkę Lovely z Rossmanna. Potem przeczytałam, że cienie się osypują bardzo i że jest dobra dla początkujących, że kolorystyka jest ładna, ale żadne wow. I wtedy jakoś mi przeszła chętka na tę paletkę. Swoje chcenie przerzuciłam na paletkę Undressed od MUA. Koniec końców stwierdziłam, że podobne brązy już mam i wybrałam niezawodnego Sleeka :). Paletka jest niesamowita!
Prezent urodzinowy zamawiałam w sklepie Cocolita, który nieźle mnie zaskoczył, kiedy w paczce znalazłam w gratisie sypki cień ze Sleeka! W ogóle nie spodziewałam się takiego dodatku! Na pewno nie będzie to moje ostatnie zamówienie z tego sklepu, bo kontakt i wysyłka jest rewelacyjna, a na dodatek oferta sklepu też jest bogata.
To mój pierwszy makijaż wykonany paletą Darks. 12 kolorów i niezmierzona liczba możliwości szaleństwa na oku!
Jeśli chodzi o gadżet, to jest nim tablet Kiano, Fly Quad 9,7". Po długim zastanawianiu razem z M. postanowiliśmy sobie sprawić taki prezent na święta, bo oboje jesteśmy gadżeciarzami :P. Tablet sprawuje się świetnie, bardzo fajna zabawka i już wiem, że w przyszłości każdy z nas będzie miał swój :D.
Dostałam jeszcze kilka innych prezentów, w tym piżamki, legginsy oraz kartę podarunkową do Orsaya :). Tą ostatnią chcę wykorzystać dopiero wtedy jak zrzucę kilka kilogramów, hehe :).
A jak tam Wasze prezenty świąteczne?
***
W końcu czeka mnie powrót do szarej rzeczywistości! W marcu (prawdopodobnie, bo nie ma jeszcze dokładnej daty) czeka mnie egzamin licencjacki. Będę dietetykię ^^ (jeśli zdam, ale nie przewiduję innej opcji). Także sterta książek czeka i mam nadzieję, że dam radę :).




