Dzisiaj chcę Wam pokazać mój ulubiony miętowy lakier! Długo szukałam takiego koloru, miałam kilka, ale odcienie były kompletnie nietrafione. Aż tu w końcu dopadłam to cudo. Był moim ulubieńcem na lato i nie tylko pod względem pięknego koloru! Mam na myśli lakier Wibo z serii Extreme Nails nr 425!
Taaadaaammm!!!
Lakier znajduje się w kwadratowej butelce o pojemności 9,5 ml. Jego konsystencja jest wręcz idealna. Nie za rzadka, nie za gęsta. Taka żelkowa. Zdjęcie niżej chyba tego nie oddaje tak dokładnie, ale pędzelek jest dosyć szeroki, przez co nakładanie go na paznokcie to czysta przyjemność :).Trzy pociągnięcia i moje paznokcie są całkiem pokryte. Nie wiem, jak to działa, ale tym pędzelkiem w ogóle nie bazgram skórek wokół, co zazwyczaj mi się zdarza z pędzelkami o standardowej szerokości.
Jednym z plusów jest to, że bardzo szybko schnie. Podoba mi się, że szybko zastyga w całości, a nie tylko górna warstwa. Nie lubię, jak mam wrażenie, ze lakier jest suchy, a potem okazuje się, że czegoś dotknę i zostaje ślad. Albo co gorsza - rano budzę się z pościelą odbitą na paznokciach. Wiecie o czym mówię :).
A tutaj już mani z użyciem lakieru. Na paznokciach mam tylko jedną warstwę! Uważam, że krycie jest bardzo dobre, zazwyczaj kładę dwie warstwy lakieru, ale tutaj naprawdę nie jest to konieczne! Nie zostawia żadnych smug ani prześwitów, naprawdę rozprowadzenie jest bardzo równomierne i dobre :). Co do trwałości też nie mam żadnych zastrzeżeń - wytrzymuje 4 dni, co u mnie jest naprawdę wielkim wyczynem, bo większość odpryskuje już na drugi dzień.
Dacie wiarę, że to mój pierwszy lakier z Wibo? Zawsze sceptycznie byłam nastawiona do tej firmy. Chyba nie muszę wspominać, że zamierzam to zmienić ;). Jednym słowem jest to świetny lakier za niską cenę. Dałam za niego coś około 5 zł. Zdecydowanie polecam :)
Niedawno czytałam o kosmetykach do włosów z firmy Marion, a konkretnie o serum termoochronnym. Na Wizażu przeczytałam bardzo pochlebne opinie i stwierdziłam, że muszę go gdzieś upolować. Dzisiaj w sklepie wpadłam wręcz w euforię, jak zobaczyłam mnóstwo kosmetyków do włosów z tej firmy! Teraz nie wiem na co się zdecydować, ale korci mnie mleczko chroniące włosy przed działaniem wysokiej temperatury, kuracja z olejkiem arganowym, mleczko prostujące włosy, albo spray prostujący włosy. Przypuszczam, że zgarnę większość tych kosmetyków za jednym razem ;).
I pytanie do Was - macie któreś z tych produktów? Jesteście zadowolone, czy raczej nie bardzo?

