sobota, 7 czerwca 2014

Gdzie jestem, jak mnie nie ma? By Dziubeka ♥

Cześć dziewczyny!

Niestety jest mnie teraz sporo mniej na blogu. Czas od ostatniej notki biegnie tak nieubłaganie szybko, że aż nie mogę uwierzyć, że minęło kolejne siedem dni. Jako że nie chcę z postu na post tłumaczyć się dlaczego rzadziej bywa tutaj i u Was, to dzisiaj posłuchacie trochę mojej paplaniny i pooglądacie spooooro zdjęć :).

Jednym z przyjemniejszych obowiązków w mojej pracy jest noszenie biżuterii. A najlepiej dużo i jak najlepiej widocznej, przyciągającej wzrok :). Postanowiłam robić zdjęcia moich zestawów, które noszę w danym dniu i stąd też pojawił się pomysł, żeby pokazać Wam trochę tej biżuterii.

Znacie markę By Dziubeka? Jest to firma polska, a każdy projekt pochodzi od polskiej projektantki Anny Dziubek. Firma jest na rynku już 8 lat, a od nie tak dawna pojawia się coraz więcej salonów i wysp w centrach handlowych. No ale nie przedłużając, same zobaczcie :). Moim zdaniem biżuteria jest przepiękna i w większości trafia w mój gust, przygarnęłabym wszystko, więc tym większa moja radość, że mogę ją ponosić w pracy :D

BRANSOLETKI

















Z bransoletek najbardziej podoba mi się turkusowa ze skórki i złoto turkusowych elementów :). No i koraliki! 

NASZYJNIKI







Większość z nich jest zdecydowanie widowiskowa, jednak do prostej bluzeczki prezentują się nieziemsko. Moim faworytem z tych zdjęć jest kolia wysadzana cyrkoniami. No mega ♥!

KOLCZYKI






Kolczyki to drugie, czwarte i ostatnie. Przepiękne :)

PIERŚCIONEK


Wiecie, jak to cudo się mieni?!

Na dziś to tyle. Dajcie znać, czy kojarzycie markę i czy też Wam się podoba ta biżuteria :)!


niedziela, 1 czerwca 2014

Jest czerwiec, jest DENKO!

Cześć kochane :)!

Przez ostatnie dwa miesiące skrupulatnie zbierałam każde zużyte przeze mnie opakowanie :). Może i nie jest tego dużo jak na dwa miesiące, ale cieszę się, że mogę w końcu wyrzucić te śmieci :D. No i cieszę się, że zaczęłam robić denka, to już piąta taka seria na moim blogu i muszę stwierdzić, że mobilizuje mnie to do używania kosmetyków do końca :).


Cztery Pory Roku, glicerynowy krem do rąk i paznokci zdecydowanie urzeka zapachem! W Rossmannach jest tyle zapachów do wyboru, że miałam niezłą zagwozdkę przy wyborze :). W końcu padło wiśnię japońską. Dobrze się wchłania, ale nawilżenie określiłabym jako lekkie, na lato w sam raz, na zimę zbyt słabe. Skuszę się na pewno na inną wersję zapachową :)

Syoss Hair Perfection, szampon do włosów z keratyną - moim ulubieńcem to on się nie stał. Obciąża włosy i po umyciu są jakby czymś oblepione. Fuj! Pięknie pachnie, tak profesjonalnie i jest bardzo wydajny, bo mała ilość pieni się niesamowicie. W tym przypadku to źle, bo nie mogłam się doczekać aż się skończy.

L'oreal Men Expert, żel-peeling oczyszczający - pisałam już, że M. kupił na promocji za 5 zł (!!!! w Rossmannie i Naturze kosztuje normalnie około 28 zł) kilka opakowań, więc cały czas używam tych żeli. Całkiem fajny jest, drobne kuleczki peelingujące dobrze oczyszczają buzię.

L'oreal La Manicure, odżywcze serum do paznokci 7w1 - pisałam o nim w tym poście.

Nail Tek Foundation II - po prostu zgęstniał, więc wyrzucam, pisałam o nim m.in. w tym poście. Po roku wróciłam do diamentowej odżywki Eveline i to raczej przy niej zostanę, bo efekty mam bardzo dobre, a i jest sporo tańsza. Już po raz drugi uratowała moje paznokcie :).

Isana, żel i olejek pod prysznic - obie wersje sprawdziły się dobrze. Kosmetyki kosztują 2,99 zł i świetnie spełniają się w swej roli. Oczekuję tylko dobrego pienienia się i mycia i to otrzymałam. Kupiłam już limitowaną wersję limonkowo miętową i czeka na swoja kolej :)


Be Beauty płyn micelarny - używam go od bardzo długiego czasu, a jeszcze na blogu o nim nie pisałam. Może dlatego, że tyle o nim się pisze, że nie mam nic do dodania :). Jestem zadowolona z jego działania i wydajności. Zmywa mój wodoodporny eyeliner i to jest najważniejsze.

Essence All About Matt, puder transparentny - poczytacie o nim w poście, gdzie pisałam jak dobry daje efekt w towarzystwie podkładu Bell. Obecnie mam nadmiar pudrów, ale jak już skończę wszystkie, to będzie jednym z tych, do których na pewno wrócę.

Garnier Hydra Adapt, odżywczy krem-balsam - bardzo spodobała mi się jego konsystencja, która jest bardzo treściwa. Nie spowodował zatkania porów, dobrze nawilżał. Długo się wchłania, dlatego stosowałam go tylko na noc. Ma bardzo intensywny zapach, ale mi on jak najbardziej odpowiada.

Ziaja, odżywka intensywne nawilżenie - bardzo lubię te odżywki, najbardziej lubię wersję różową i fioletową. Włosy są nawilżone i lepiej się rozczesują :).

Be Beauty Face Expertiv, chusteczki do demakijażu - nowa wersja o wiele mniej przypadła mi do gustu niż starsza wersja, moim zdaniem gorzej zmywają makijaż, a wynika to z tego, że są słabiej nawilżone płynem.

A jak tam Wasze zużycia? Miałyście któryś z kosmetyków przeze mnie opisywanych :)?